2011-01-05

Podróż Kastylijski weekend

Opisywane miejsca: Madryt, Toledo (43 km)
Typ: Album z opisami

To była podróż służbowa do Maroka we wrześniu 1982 roku. Lecieliśmy przez Madryt, gdzie musieliśmy czekać dwa dni na dalsze połączenie. Ten czas wykorzystaliśmy na spacer po stolicy Hiszpanii, wizytę w Muzeum Prado i na jednodniowy wypad do Toledo.

Nasz spacer po Madrycie zaczęliśmy od położonego blisko hotelu placu Puerta del Sol. Aż trudno uwierzyć, że ten otoczony ładnymi kamienicami, gwarny i pełen ludzi plac, uważany przez wielu za centrum hiszpańskiej stolicy leżał dawniej na wschodnich rogatkach miasta. Świadczy o tym jedynie jego nazwa oznaczająca "Bramę Słońca". Z Puerta del Sol przeszliśmy do Pałacu Królewskiego, który obejrzeliśmy z zewnątrz, a następnie labiryntem mniejszych uliczek dotarliśmy na piękny Plaza Mayor, który w wiekach średnich był zwykłym rynkiem, usytuowanym poza murami miasta. Później, jego otoczenie zostało zabudowane pięknymi trzypiętrowymi kamienicami, których ponad 200 balkonów umieszczono od strony placu. Na Plaza Mayor pozwoliliśmy sobie na krótki odpoczynek przy kawie i winie, po czym udaliśmy się do Muzeum Prado. Zwiedzanie - z racji ograniczeń czasowych - zawęziliśmy tylko do malarstwa hiszpańskiego, a mówiąc dokładniej - głównie do obrazów El Greca, Goyi i Velazqueza. Duże wrażenie zrobił na mnie obraz Francisco Goyi przedstawiający rozstrzelanie powstańców madryckich 3 maja 1808 roku. Mimo, że znałem go wcześniej z reprodukcji, to nie uświadamiałem sobie, że jest on tak duży (266 x 345 cm). Mniej poruszyła mnie "Maja naga" (La Maja desnuda) i "Maja ubrana" (La Maja vestida) tego samego artysty. Z dzieł Diego Velazqueza najbardziej utkwiły mi w pamięci dwa obrazy: "Chrystus ukrzyżowany" (Cristo crucificado) i "Portret Matki Hieronimy de la Fuente" (Jeronima de la Fuente), z El Greca - "Święty Andrzej i święty Franciszek" (San Andres y San Francisco). Po pobieżnym - z konieczności - zwiedzeniu Prado poszliśmy na Plaza España zobaczyć pomnik Cervantesa, po czym wróciliśmy do hotelu. Następnego dnia rano wyjechaliśmy do Toledo.

Kilka słów o przeszłości Madrytu. Ludzie w tych okolicach mieszkali już w epoce paleolitu, a samo miasto swoje początki bierze w czasach rzymskich, gdy w II wieku p.n.e. powstała osada nad rzeką Manzanares. Pierwszymi jej mieszkańcami byli Iberowie, następnie przybyli tu Rzymianie. Prawdopodobnie osada nosiła nazwę Matrice. Pierwsza udokumentowana historycznie wzmianka o Madrycie pochodzi jednak dopiero z X wieku, z czasów, gdy tereny Hiszpanii były zajęte przez Arabów. Mowa jest w niej o mieście wokół zamku Al-Madżrid, zdobytym w 939 roku przez króla Aragonii Ramira II, a następnie odbitym przez Maurów. W roku 1083 Madryt został ostatecznie odzyskany przez króla Kastylii i Leónu - Alfonsa VI. Dzisiejsza stolica Hiszpanii uzyskała prawa miejskie w 1118 roku, jednakże do początków XVI wieku nie odgrywała większej roli. W końcu XV wieku zlikwidowano w Madrycie meczet, a Maurowie i Żydzi zostali z miasta usunięci.

Centralne położenie miasta przyczyniło się do wzrostu jego znaczenia politycznego. W I połowie XVI wieku dwukrotnie zwołano do Madrytu posiedzenia kortezów. W roku 1561 król Filip II przeniósł stolicę kraju z Toledo do Madrytu. Wkrótce po tym, miasto stało się największym ośrodkiem handlowym i gospodarczym Hiszpanii. Wiek XVIII i XIX to okres dynamicznego rozwoju Madrytu. Budowane są nowe gmachy publiczne, drogi  i mosty. W maju 1808 roku w Madrycie wybucha powstanie, które wkrótce przeistacza się w wojnę o niepodległość prowadzoną z okupującymi Hiszpanię wojskami napoleońskimi. Wojska francuskie opuściły ostatecznie Madryt w 1813 roku, a władzę objął król Ferdynand VII. W połowie XIX stulecia miasto uzyskuje połączenie kolejowe z Aranjuez, a następnie z innymi miejscowościami.

W okresie wojny domowej, toczonej w Hiszpanii w latach 1936-1939 Madryt był jednym z głównych ośrodków sił lojalnych wobec rządu republikańskiego. O stolicę toczyły się zacięte walki, zakończone zwycięstwem frankistów, którzy wkroczyli do Madrytu pod koniec marca 1939 roku. Po zakończeniu wojny miasto zaleczyło rany i nastąpił jego dynamiczny rozwój i rozbudowa. 

  • Lot do Madrytu
  • Lot do Madrytu
  • Lot do Madrytu
  • Madryt
  • Madryt
  • Madryt
  • Madryt
  • Madryt
  • Madryt
  • Madryt
  • Madryt
  • Madryt
  • Madryt
  • Madryt
  • Madryt

Toledo to dawna stolica kraju, leżąca nad brzegami Tagu w odległości około 70 km od obecnej stolicy Hiszpanii. Podróż koleją z madryckiego dworca Atocha do Toledo trwa około godziny. Zdecydowanie warto wybrać się na taką wycieczkę. Piękne położenia miasta w zakolach płynącego głębokim jarem Tagu, "klimatyczna", urokliwa starówka, bogactwo zabytków i dzieł sztuki, które możemy podziwiać - wszystko to z pewnością warte jest trudów podróży. Niestety, zaledwie kilka godzin, którymi dysponowaliśmy pozwoliło nam jedynie bardzo pobieżnie zapoznać się z miastem. Zwiedziliśmy katedrę, kościół i klasztor San Juan de los Reyes i kościół Santo Tomé. W tym ostatnim mieliśmy okazję zobaczyć znane dzieło El Greca "Pogrzeb hrabiego Orgaza" (El entierro del Señor de Orgaz). Pospacerowaliśmy także po pięknej toledańskiej starówce i .... trzeba było wracać. Na więcej nie starczyło już czasu. 

Tradycyjne, podam nieco informacji o przeszłości zwiedzanego miasta. Pierwszymi mieszkańcami Toledo byli iberyjscy Karpetanowie. W roku 192 p.n.e. osada została zdobyta przez Rzymian, którzy nadali jej nazwę Toletum i uczynili z niej centrum administracyjno-handlowe prowincji Hispania Tarraconensis. Od roku 300 n.e. w Toletum mieściła się siedziba biskupstwa. W V wieku miasto zostało podporządkowane Wizygotom, którzy za panowania króla Leovigilda przenieśli tu stolicę swego państwa.

W roku 711 Toledo zostało zajęte przez wojska arabskiego wodza Tarika. Arabowie, zwani tu Maurami, panowali w Toledo, będącym częścią Al-Andalus (jak nazywali oni podporządkowaną sobie Hiszpanię), do 1085 roku. W czasach kalifatu kordobańskiego (lata 929-1031) miasto przeżywało swój "złoty wiek". Rozwijało się rzemiosło i handel, zwłaszcza jedwabnictwo, produkcja słynnej stali toledańskiej i wyrób broni. Był to też okres harmonijnej koegzystencji chrześcijańskich, muzułmańskich i żydowskich mieszkańców Toledo. Na dobrą sprawę, rozwoju miasta nie zakłóciła też rekonkwista, czyli odzyskanie władzy przez chrześcijan, czego dokonał w roku 1085 król Kastylii i Leónu - Alfons VI, który dwa lata później przeniósł tu stolicę swego państwa.

Okres od XII do XIV wieku przyniósł dalszy rozwój i rozbudowę miasta. Dzięki swojej wielokulturowości, było one też forum spotkania i wymiany myśli pomiędzy cywilizacjami chrześcijańskiego Zachodu i świata islamu. Koniec następnego stulecia przyniósł upadek ostatniego bastionu Maurów w Hiszpanii - Granady, co nastąpiło w roku 1492. W tym samym roku, zamieszkujący Hiszpanię Żydzi zostali zmuszeni bądź do przejścia na katolicyzm, bądź do opuszczenia kraju. Za panowania tzw. Królów Katolickich (Izabeli I Kastylijskiej i Ferdynanda II Aragońskiego) i ich wnuka Karola I (V) Habsburga, toledańskie dwory monarchów i prymasów nadal gromadziły artystów, ludzi nauki i myślicieli. W roku 1561, za panowania Filipa II, stolicę kraju przeniesiono do Madrytu. Toledo pozostało jednak nadal centrum życia religijnego i siedzibą prymasów Hiszpanii. W następnych wiekach Toledo traciło jednak na znaczeniu.

Po wybuchu wojny domowej w Hiszpanii w 1936 roku Toledo było areną zażartych walk pomiędzy wojskami republikańskimi i zwolennikami generała Francisco Franco. Przeważające siły republikańskie przez przeszło dwa miesiące - od lipca do września oblegały toledański Alkazar, bohatersko broniony przez frankistowskich żołnierzy i kadetów. Pomimo niemal całkowitego zniszczenia zamku, obrońcom udało się doczekać odsieczy.

Dzisiejsze Toledo to 60-tysięczna stolica prowincji Kastylia-La Mancha, miasto, którego piękne zabytki historyczne, muzea i zbiory sztuki przyciągają tysiące turystów z całego świata. 

  • Toledo
  • Toledo
  • Toledo
  • Toledo
  • Toledo
  • Toledo
  • Toledo
  • Toledo
  • Toledo
  • Toledo
  • Toledo
  • Toledo
  • Toledo
  • Toledo
  • Toledo
  • Toledo

Zaloguj się, aby skomentować tę podróż

Komentarze

  1. s.wawelski
    s.wawelski (26.01.2011 19:52) +1
    W Hiszpanii byłem tylko przejazdem (konkretnie w Madrycie), cos tak jak Ty w Atenach :-) Ten kraj zostawiam sobie na deser czyli na emeryturę :-)
  2. ye2bnik
    ye2bnik (19.01.2011 11:44) +1
    Miodzio, zdjęcia jak z mojego przewodnika po Hiszpanii z lat 80.
    I to jest argument ZA fotografią analogową. Cyfrówki nie oddadzą tak klimatu po kilkudzisięciu latach...
lmichorowski

lmichorowski

Leszek Michorowski
Punkty: 506765